sobota, 23 marca 2024

Suma win

 Suma win



Mówisz, że nie kocham cię jak uważasz że trzeba,
i zarzucasz, że nigdy mnie przy tobie nie ma 
gdy najcięższa chandra tobie doskwiera
a samotność zagarnia w sam środek cienia.
- Moja wina nie do przecenienia.

Najczystszą nie pałam radości postacią gdy jesteś
no a przecież to moje całe jedyne i największe szczęście,
nie porzucam swych trosk do czasu gdy wyjedziesz 
by się bez ciebie przyglądać im wzdłuż i wszerz 
i że cię nie wspieram tak trzy po trzy pleciesz.
- Moja wina, bo czyja przecież.

 Nie jestem wytchnienia chwilą od gonitwy na przełaj przez czas
co we mnie bliskie ci było, za nic dziś masz,
Przestałem być balsamem na zbolałą twą duszę ,
 już cię uśmiechem i czułością nie wzruszę
ani sławną wewnętrznego spokoju siłą
i w ogóle byś wolał aby mnie tu teraz nie było,
zamiast plastra na ból życia, szorstką skorupę stanowię
kiedy dlaczego i jak zaszły te zmiany oczywiście mi nie powiesz...
- Moja wina, nie wyleję za kołnierz.

O gdybym to wiedział 
albo by się przyśniło
już bym tutaj nie siedział
z taką głupią miną.
A tu popatrz :
na pstrym koniu łaska w dal
pomyka tylko jej płaszcz
rozwiewa wiatr
gdy zagląda co pod nim ma
a łasaka jak łaska
kapryśna niewiasta
pozorami szasta
w czerwono czarne z nami gra
w miłość z której nagle ubyło
coś nieuchwytnego 
nie symbolicznie prawdziwego.

- Moja wina, ale twoja też
i dobrze o tym wiesz.

[ 21-22.03.2024 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz