Ostatnia podróż od ciebie
Nie chcesz mnie,
nie wiem, skąd to wiem
jakieś inne twoje spojrzenie,
gest i zniecierpliwienie...
W uliczny zgiełk
jak w pustynnej oazy cień
ukryć się chcę
nim dopadnie mnie
echo nieodwracalnych twych słów
jak w plecy nóż
że mnie nie chcesz już
teraz tu.
I stawiasz między nami mur.
Nie chcesz mnie kochać , cóż
i prawdę tę sączysz jak z ust do ust,
szeptem dobitnym gorzkich zimnych słów
urok mój w oczach twych dziwnie zbladł
chociaż przecież ciągle jestem taki sam
ten sam ciepły oczu blask nadal mam
i uśmiech co ci kiedyś serce skradł.
Jakiż zatem czarny ptak
na ramieniu twoim siadł
swym czarnym śpiewem
barwy twoich do mnie uczuć skradł
gdy jestem jeszcze w twoim niebie
jednak coraz mniej pewny siebie.
Sprawdzam rozkład jazdy na wrzesień
na powrót bilet kupiony chowam w kieszeń
na twym drugim ramieniu barwny ptak
wyskubał już pióra i patrzeć żal.
Nocny pociąg na czas przychodzi
i wkrótce wyruszy dalej na szlak,
a ty nie prosisz ,, jak dojedziesz, daj znak"
już cię to wcale i nic nie obchodzi
więc mówię , ,, już idź, dłużej nie czekaj"
nie mówimy ani do widzenia, ani żegnaj,
zginie w mroku twoja sylwetka
już się nie odwrócisz
nim pociąg ruszy
i będę tak sam w od ciebie ostatniej podróży.
I już nie będziemy ze sobą w relacji
jak pociągi od stacji do stacji.
[05-10.03.2024 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz