Już
Zaplecione w warkocz świętojańskiej nocy
babie lato rozpuściło srebrne włosy
wykąpane w kroplach porannej rosy
patrząc wiatrom w bystre oczy.
Zabawnie gdzieś w połowie drogi,
zaskoczyły mnie rozognione głogi
nie świadome przemijania , bez trwogi
kiedy już jesień przekracza odległe progi.
[ 14.07/12.09.2022 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz