niedziela, 6 października 2024

[•••]

 
[•••]

wokół papierosa zaciśnięte usta,
żeby krzty sztachnięcia  nie uronić,
z papierosa gorzki dym
kontrowersyjny atrybut niezależności 
w dekadenckim stylu teatralny gest,
z nim ci jest do twarzy tak myślisz
a biel filiżanki z małą czarną 
podkreśla twój szyk
i chwili rysunek dopełnia,
minimum maksymalizmu
czy maksimum minimalizmu?
wiesz i nie wiesz, zgadujesz, przeczuwasz,
[•••]
na niepewnych nogach 
w obojętność przeszła dawna świetność
przez lustro karykatury samej siebie 
i zwierciadło krzywe wysokiego o sobie
mniemania
przemijania swojego prześcignięty świadek,
gdy słońce nad ziemią 
zgasiło swój żar
księżyca i gwiazd spadł blask
o ile szarą szmatą nie okryło się niebo
i nie rozpłakało w pod latarnią światła nikły krąg
nad losu ścieżką zaplataną w wir kosmosu

[ 12-15.02/02-05.10.2024 ]
 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz