W dalekim niebie
W dalekim niebie raz po raz
gaśnie gwiazdy blask
owiewa wiatr księżyca twarz
osusza jego łzy.
W rozgwarze miasta idę tam
przez powietrza skwar
gdzie w tle muzyka rzewnie gra
zabawa na sto dwa.
Fali cichy szept bulwarem lekki niesie wiatr,
przeleciał cały świat,
nad piwem w barze siadł ,
z każdym jest za pan brat.
Pali fajkę, w perskie oko wciąż namiętnie gra
czasu zgraną talią kart,
noc całą aż po brzask ,
gdy świt doń mówi : pas.
Pije za tę chwilę która tutaj jeszcze trwa
nim znów w daleki świat
wezwie przygody szlak
idąc zostawia ślad
na suchym piasku ślad.
Słowa jak miedź brzęczą
kiedy krążą z ust do ust
bo wiedzą wszystko już
na pamięć i jak z nut.
Monodramatyczne sceny
przemijających chwil
na strzępy rozdarł świt
który wszystko widział już ...
Fali cichy szept bulwarem lekki niesie wiatr,
przeleciał cały świat,
nad piwem w barze siadł ,
z każdym jest za pan brat.
Pali fajkę, w perskie oko wciąż namiętnie gra
czasu zgraną talią kart,
noc całą aż po brzask ,
gdy świt doń mówi : pas.
[ 21-23.09.2024 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz