sobota, 14 września 2024

Gdy przychodzisz ...

 Gdy przychodzisz...


Gdy przychodzisz do mnie w snach
zostaw mi swój adres, wizytówkę daj
kiedyś w życiu stanę przy twych drzwiach
zapukam , otworzysz , potwierdzę tak to ja.
Gdy się kończą sny 
rozwiewane ranną bryzą
ty giniesz gdzieś mi 
za horyzontu rozedrganą linią 
gdy do swoich dawno wygasłych gwiazd
przez ten permanentny ciał niebieskich trans
za Mleczną Drogę wracasz
z Różą i Małym Księciem pogadać.
A ja mam tylko to wspomnienie,
że byłeś w mym śnie,
widziałem twą postać, słyszałem pogodny śmiech,
zbierałem pieszczoty dotyku i pocałunki najczulsze ust,
wyznania szeptane że kochasz mnie teraz tu.
I tak nagle świtu błysk i po wszystkim już.
Nawet nie wiruje złoty kurz.




[ 04-14.09.2024 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz