Pusto nie licząc mnie
Szeroki peron, jakaś stacja,
na którą wchodzi się z miasta,
peronu przstrzeń bujnie porasta
zieleń jak dżungla trawiasta,
a mnie ogarnia frustracja
nie wliczona w bilet atrakcja,
i nie pomaga afirmacja,
bo się w tej zieleni choćby spacja
nie pojawia, a pod semaforem sapie
pociąg, jeśli nim nie pojadę- kompromitacja,
a znaleźć drogi do niego wciąż nie potrafię,
a za późno na błądzenia palcem po mapie,
na żal, że wybrałem wagary, gdy wykładano geografię
ale opcje są dwie, można wybierać
lecieć na około lub się przedzierać
w obu przypadkach bierze mnie jasna cholera,
ten pociąg nie będzie bez końca czekać,
mimo, że zegar stoi zepsuty czas wciąż ucieka,
jest prawie tuż, widzę go z daleka,
lśnią przez jego okna zapalone światełka,
przez megafony grają Remedium - stara piosenka,
złoodporna niezniszczalna kamizelka,
w aktualnej zapowiedzi techniczna usterka,
nikt nie śmie powiedzieć, że fuszerka,
zdziwienie resztki spokoju spod powiek
wymiata, że jakoś żaden inny człowiek
nie śpieszy się jak ja jechać gdziekolwiek,
byle dalej od smutku, jak najdalej od wojen,
od dechami zaślepionych okien,
od nie ma dla ciebie miejsca
w przepełnionym schronie pękniętego serca,
od bezradnością dotkniętych dusz
bezwiednym patrzących wzrokiem,
co się dziś o jutro bać przestały już,
uparcie wciąż żyjąc tylko teraz tu,
od wszystkich dni zaciągniętych mrokiem
do tam gdzie można na bal u Posejdona
być może zaraz za najbliższym rogiem
bez zaproszenia trafić, gdzie otwarte ramiona
i śmiechem się leczy istota zraniona,
więc bym pojechał skąd miłość woła
jak Syrena znad dalekiego morza,
przez manowce, szczerej puski pola
a tu jeszcze zauroczy wierzba,
tam zachwyci topola,
i obejmuje świat swoim półkolem tęcza
i wiatr się ślizga po drzew poręczach
deszcz pocałuje w usta
ktoś skarci, fe, rozpusta
chociaż cała stacja całkiem pusta
nie licząc mnie i odbicia z lustra.
Jakaś stacja, szeroki peron
po przyjeździe
od razu jest się w mieście
a pierwsze co widzisz to neon
z koślawą co drugą literą,
rzucił cię tu los z wieczną migreną
ale jeszcze wierzysz, że bać się nie ma czego.
[ 17.05.2023 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz