Z RÓŻNIC SIĘ SKŁADAMY
Pytasz często na spacerze,
gdy z wciąż opuszczoną głową idę
"czego ty tam tak uparcie szukasz?"
uśmiecham się pobłażliwie,
bo przecież- to nie kwestia wymówki-
pilnuję by nie zdeptać mrówki,
ślimaka, tudzież żuka.
Mówię ci to szczerze
a już mnie to krępuje, już się tego wstydzę,
bo w głosie twoim wybarwiła się łata-
dezaprobata
od czego moja dusza ze strzelistej stała się
na chwilę bardzo garbata.
Ty zuchwale patrzysz światu prosto w twarz,
bez kompleksów bierzesz nawet to
czego los ci nie chce dać
awantura z życiem jest dla ciebie atrakcją,
zawsze musi się coś dziać,
każdy obrót sprawy jest tym właśnie, o który ci szło,
nawet jeśli po stronie strat musiałeś zapisać to, co przyniósł los,
cię nie stresuje rozlane mleko, zbite szkło
podkreślasz zasadę w której myśl
każdego szkoda, nie każdego żal,
porażka jakaś dziś,
jutro to już będzie krzty myśli nie warta najdalsza dal.
I radzisz mi, zdradzaj, upijaj się, nawet pal.
Niezmiennie mnie zachwyca i wzrusza
że jest w tobie tyle dynamiki i ekspresji,
nawet kiedy się nie ruszasz,
przez nadmiar spokoju dostajesz wręcz apopleksji,
a z drugiej strony
moim spokojem zawsze byłeś zachwycony,
że on się tak tobie przyjemnie udziela,
że to dla ciebie codzienna nadprogramowa niedziela.
Nieustannie mnie z kimś porównujesz,
nie wyczuwam czy się cieszysz czy żałujesz,
nieustannie kogoś tobie przypominam,
mówię na to, że pewnie mnie samego,
jednak nie potwierdza tego
twoja zagadkowo zdumiona mina.
Masz do załatwienia całe mnóstwo spraw
skrupulatnie spisanych w szczegółowych punktach dnia,
i na szczęście
w tym rejestrze
ja też uwzględniony jakoś jeszcze jestem.
Tylko nie wiem płakać czy się cieszyć, że nie celem lecz pretekstem.
Fascynuje mnie twój zestaw różnic,
pomimo , że nie jesteśmy tacy sami
przecież całkiem dobrze się razem trzymamy,
tylko myśl kiełkuje na tym gruncie, że mnie porzucisz,
bo ty się w końcu kiedyś tym wszystkim znudzisz.
I nie powiem wróć, i ty nie wrócisz
i wyczerpie się zapas, potencjał łączących nas różnic.
[ 11-13.07.2021 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz