Z DNI NASZYCH SŁOŃC
Ciągle to pamiętam
przed oczami mam
przytulałem cię,
kochałem cię
wiedząc, że gdzieś jest
naszego szczęścia kres
i było mi z tym źle
odwracałem twarz
od perspektyw gdzie
nie będzie już nas, ot tak.
Ale też pamiętam
odległy już czas
nie chciałeś wszak nic
ni dawać ni brać
zgubiliśmy sens
żeby dalej nieść
dni naszych sól i pieprz
intymny naszych nocy szept
bo ty już wiesz
że moim już nie chcesz być.
Płomień znikł z dni naszych słońc
kamień w wodę
I znów nie wiem jak dojść
odnależć drogę
i sposób
na odczarowanie losu.
To nie proste samotnie znów żyć
i zbyt żałosne
bo nie pragnę wolnym być
dosłownie tak i bez ciebie
ale już nie odstanie się nic.
Ale wciąż pamiętam
jak się zmienił świat
kiedy nam siebie dał
gdy los był z nami
za pan brat
gdy dobry wiatr
w mocne skrzydła wiał
serca ogrzewał
słoneczny blask
na zawiłe drogi
Ariadny dał długą nić.
To nie proste samotnie znów żyć
i zbyt żałosne
bo nie pragnę wolnym być
dosłownie tak i bez ciebie
ale już nie odstanie się nic.
Płomień znikł z dni naszych słońc
kamień w wodę
I znów nie wiem jak dojść
odnależć drogę
i sposób
na odczarowanie losu.
Ale zapamiętam ...
[ 06.02.2021 inspirowane utworem : Coming in and out of your life ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz