Wyspiański
Wziąłem Wyspiańskiego strofy
w niemrawe rozumu mojego obroty,
żeby zobaczyć zatrzymany strzęp czasu
pośród rymanowskiego lasu
co ciemnozieloną ścianą na horyzoncie stoi
i staw zobaczyć co się kwitnąca rzęsą przystroił
i tę kaczkę, co pływając po nim
swoje odbicie na wodzie goni
albo zniecierpliwiona dziobem rozmąci
i prawdziwe koła rozbiegające się tworzy
i niejedno z nich tę czy inną rzęsę potrąci
aż mucha zbudzona oczy wytrzeszczy
i nim leniwie odleci jeszcze złośliwe zabrzęczy,
by wiatru posłuchać co w drzewach zawodzi
myśli kołysać z nim gdy przez zboże przechodzi
i przez łąki pełne aromatycznych traw i ziół
polnych koników, trzmieli, ważek, motyli i pszczół,
by otworzyć okno na pełen śpiewu ptaków świt
i wpleść tej poezji choć ciut w prozę moich dni.
[ 26/27.05.2025 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz