Tylko wiatr, tylko deszcz
Sam dla siebie stałem się nagle obcym krajem
Zatem sam do siebie dziś się nie przyznaję
wszakże innego siebie od dawna raczej znam
niż tego który ze sobą rady sobie nie daje
w tej chwili którą teraz wlaśnie mam
wywleczony z siebie siłą poza skraje
świadomości w bezbrzeżną bezsilność
gdy spada na mnie jak deszcz na zielony liść
bezduszna bezpodstawna przemoczona złość
i nie wierzę że tak wlaśnie musi być
jeżeli tak po prostu jest...
przeczekać? zostać? iść?
a do okoła tylko wiatr tylko deszcz
Podnoszę do góry przemoknięty wzrok
i widzę nadchodzący nieunikniony zmrok
przez gwiazdy po w sercu moim cierń
pewny stawia krok i żegna odchodzący dzień na pocieszenie niesie swą natchniona pieśń
i rozsiada się wygodnie pośród drzew .
[ 16.05.2025 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz