piątek, 28 czerwca 2024

Michał

 Michał


Gdy tak zaglądamy sobie w profile 
marzę że zechcesz spotkać się ze mną
choćby na jedną krótką realną chwilę 
nim się nadzieje okażą anty przepowiednią,
zanim pożądania wywietrzeją , zbledną 
nim się fantazje z wyobraźnią w nicość zetrą
pragnę tobie oddać duszę całą,
oddać słowa, myśli , drżące ciało 
ciebie posiąść aby nie bolało
pieszczotą delikatną, doskonałą
choć stanowczą, może nazbyt śmiałą...

Z konieczności między nami
ciszę rozpościeram
bo praca presję wywiera,
na chwil kilka od teraz
nad makami i chabrami 
splecionymi z rumiankami
nad zbożami i łąkami
nad las za którym morze 
cicho szumi, że wszystko być może 
i chociaż los potrafi być wybitnym artystą
to ja nie chcę żeby aż tak wszystko 
bo w tym początek jest i koniec
na początek owszem zgoda
lecz na koniec jeszcze nie pora
póki w porcie nierozpakowane łodzie
pełne czasu wspólnych chwil
czekają aż ich zechcesz i ty.

Lecz zanim się stanie cokolwiek
wpada między nas twoja wielka sprawa
już się kręci kołowrotek 
,,jutro kierunek Warszawa".
więc cię pozdrawiam 
ja tym czasem poszukam na bukiet stokrotek.

A może odwołają ci tę Warszawę
i znajdziesz czas na spotkanie?


[28.06.2024]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz