Michał
Gdy tak zaglądamy sobie w profile
marzę że zechcesz spotkać się ze mną
choćby na jedną krótką realną chwilę
nim się nadzieje okażą anty przepowiednią,
zanim pożądania wywietrzeją , zbledną
nim się fantazje z wyobraźnią w nicość zetrą
pragnę tobie oddać duszę całą,
oddać słowa, myśli , drżące ciało
ciebie posiąść aby nie bolało
pieszczotą delikatną, doskonałą
choć stanowczą, może nazbyt śmiałą...
Z konieczności między nami
ciszę rozpościeram
bo praca presję wywiera,
na chwil kilka od teraz
nad makami i chabrami
splecionymi z rumiankami
nad zbożami i łąkami
nad las za którym morze
cicho szumi, że wszystko być może
i chociaż los potrafi być wybitnym artystą
to ja nie chcę żeby aż tak wszystko
bo w tym początek jest i koniec
na początek owszem zgoda
lecz na koniec jeszcze nie pora
póki w porcie nierozpakowane łodzie
pełne czasu wspólnych chwil
czekają aż ich zechcesz i ty.
Lecz zanim się stanie cokolwiek
wpada między nas twoja wielka sprawa
już się kręci kołowrotek
,,jutro kierunek Warszawa".
więc cię pozdrawiam
ja tym czasem poszukam na bukiet stokrotek.
A może odwołają ci tę Warszawę
i znajdziesz czas na spotkanie?
[28.06.2024]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz