sobota, 20 stycznia 2024

Spinki w dalmatyńczyki

 Spinki w dalmatyńczyki


Witam Ciebie serdeczny kolego
z miasta zbyt dalekiego i obcego 
czym dziś żyjesz, co u ciebie nowego?
Mówisz, jest okey, nic nadzwyczajnego.

Mnie znów śnił się kolejowy dworzec,
i motyw, że na swój pociąg nie zdążę,
gubię bilety, osoby, bagaże
ciągle nie wiem po co mi takie wojaże?
Po co i kto mnie w nie pcha?
Zaczynam sen jeszcze raz , 
żeby szansę na powodzenie sobie dać
ale znowu jest coś nie tak
nie ta stacja
nowy galimatias 
i frustracja
drzwi nie otwiera
fotokomórka zepsuta .
Wyjście awaryjne jest, a wejścia nie ma.
Wiatr przeznaczenia muska
gorzkie słowa wyrzucane przez usta
we snach jakoś łatwiej mi się bluzga
Czy to znak, żeby podróży zaniechać?
czy po prostu ten niefart przeczekać?
Nie wiem czy to jest moje miasto
sny logikę i topografię tworzą własną
coś pcha mnie w te bardzo obce ulice
w zasadzie każde miasto nocą ma podobne oblicze
zatem choć nie wiem dokąd, ale idę
kroków swoich nie słyszę
a jeśli to wskazówka na życie?
Więc jeszcze raz oglądam tę kliszę
ale już inne kadry widzę
no tak, w życiu też nie wracają raz zdarzone chwile 
te roztrwonione także żadną mocą
w nasze władanie wrócić nie mogą
rośnie zbiór popełnionych pomyłek,
minimalny sukces maksymalny wysiłek
a to miejsce w którym jestem, jest ciągle zastępcze,
i dlatego tak się w nim nieustannie męczę
bo jestem z tym miejscem prowizorycznie tylko dopasowany
więc się pilnuję by popełniać jak najmniejsze gafy,
i przez to jestem wiecznie taki spięty
by się nie błaźnić, nie kompromitować w tym miejscu wynajętym
by sobą innych nie krzywdzić , 
nie sprawiać im bólu, tą myślą owładnięty
w proste odcinku zamieniam drogi zakręty
i choć się smucę swój pysk uśmiechnięty
światu , miastu i ludziom pokazuję 
myśląc przy tym, że tak obłaskawię
fakt że znaleźć nie potrafię
miejsca które będzie moje
i tak długo jestem tutaj gościem.

[ 23.12.2023 - 20.01.2024]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz