Pierwszy promień poranka
Miałem sny zbyt liczne,
jak podmiejskich kolei stacje
zbyt jaskrawe
jak krew na prześcieradle
zbyt gwarne
jak lunapark w bardzo krzywym zwierciadle.
Jeszcze ciemno było na świecie
a już z psem byłem na spacerze,
rozlegał się jakiegoś ptaka cudowny śpiew
pośród spokojnej nocy mrokiem otulonych drzew,
a ja myślałem do tej chwili zachwytu,
że ptaki te co u mnie są budzi pierwszy promień świtu...
[ 09-10.06.2023 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz