W płochym sercu
W skołatanym, płochym sercu ciągle noszę
twej czułości dla mnie ślad
ale wiem, że od dawna ja nie goszczę
pośród marzeń twoich gwiazd.
Świat otula śnieżna biel puchowa
a mnie boli siwa rozczochrana głowa
pełna zwątpień, rozczarowań
cienia szans na kawałek szczęścia spragniona
pośród spadających wciąż notowań
podarunkowych kart z akcjami miłości
i zaproszeń do łask nicości.
Świat się bielą śnieżną łagodnie okrywa
i potoczną ciszą makiem zasianą odzywa,
jakiś obcy przechodzień ślady zostawia
na drodze od powitania do rozstania,
wiatr go nieczuły pogania, przegania
gdzie tyle do zdobycia, do wygrania
bez spadających gwiazd wypatrywania.
[ 03-04.12.2022 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz