Zamiast walca
Zajrzałem nieopatrznie do zwątpienia świątyni
Zwabiło mnie tam licho blaskami łaskawymi
Zagnieździło się we mnie i tkwi
zatruwa nocą najlepsze sny
zakłóca bieg potocznych dni
zagarnia w swój cień szczęścia skry
zabiera uśmiech a nie pozwala na łzy.
Złamało pieczęci do duszy się wkradł
zatrzasnęło się w niej wyprawił czarny bal
zostawszy za drzwiami słyszałem ten szał
z łoskotem kamiennej lawiny glissando grało
zamiast walca, z którego ciągle łacha darło.
[ 05-07.07.2022 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz