Za czas który jest nasz
Nie ma mnie
jakiego zapoznałeś wtedy zimą
lat temu pięć,
szliśmy tak
przez bulwar rozkrzyczanych mew
niezapatrzeni w siebie
a pod nogami skrzypiał śnieg
i promień słońca spadł w spokój fal
nosisz wiąż
obrazek tamtej chwili, czasu kadr
bo nas rozdzielił kapryśny los.
Witasz mnie
jak odnaleziony dawny szczęścia dźwięk
i jak nadziei dyskretny , dobry śmiech.
Prosisz mnie
bym wstąpił znowu w twego świata krąg
bym się powierzył czułościom twoich rąk.
Słońca blask
codziennie na śniadanie chcesz mi dać
co los da
ze mną na własność śmiało brać.
Niech to trwa
bez snucia planów na sto lat
dziękując sobie za czas który jest nasz.
[ 03.07.2022 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz