Pocałunek na ratunek
Nie popełniajmy więcej zdrad
życie zbyt krótko przecież trwa
świat tu i teraz trzeba brać
niż przemijania wciąż się bać.
Kiedy mi mówisz,
że dzień się dłuży,
rozmowa nudzi,
monotonia zabija nasz czas,
biorę w ramiona,
żeby przekonać
ciebie od nowa,
że złego nic nie może się stać.
Na usta składam
swój pocałunek
jak na ratunek
i klucz do zaufania bram,
znów poskładamy
czarno na białym
przegrane prawdy
nim się ta miłość rozwieje jak dym.
Jeszcze w powietrzu perfum twoich woń
czule do skroni przyulona skroń,
z twą dłonią splata się ma dłoń,
to nic, że w perspektywie korytarza mrok.
Tylko na chwilę odwróćmy wzrok
czułością splećmy z dłonią dłoń...
a w mrok niech wpłynie jasny blask
bo złego nic nie może się stać
[ 10-14.07.2022 lekuchno oparte na motywach pieśni
,, Nie chce się skarżyć na swój los" z rep. Eleni ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz