Tren o miłości
Świt świat przystroił w płaszcze mgieł,
w mgłach horyzont znikł
i ulubiony kadr z półwyspem w tle
utonął dziś w tej mgle.
Od strony stacji niesie się
pociągu drżący gwizd
jakby mym smutkiem smutny był
w ten przebudzony świtem dzień.
Pali mnie wspomnienie
szorstkie jak pustynny żar
bo w miłość błąd się wkradł
jak w proste tony fałsz
jak nie do zrozumienia znak.
Pamięć chce zapomnieć
wszystkie niespełnione sny
a nie od nowa śnić
nadziei wątłą nić,
która się nie ma na czym wić.
Cudów kram zabrałeś z sobą
gdzieś w daleki świat
a ja zostałem sam
i tyleż z tego mam
mój żal otula mgła.
Pijesz w barze
przed odjazdem
swój ulubiony gin
a myśli snujesz wprost
w papierosowy dym
do twarzy jest ci w nim
w każdej ze świata stron.
Tren napiszesz o miłości,
której nie masz już
w taliach swoich wróżb,
w suchych płatkach róż,
gdzieś po drodze z jakiejś stacji
wyślesz go jak list
jutro bo nie dziś
bez nadawcy i
na poste restante.
[ 22-27.07.2022 nowe podejście do tematu ballady z rep Vicky Leandros i Eleni ,To treno"]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz