piątek, 20 maja 2022

ZNALEŹĆ ZNOWU

ZNALEŹĆ ZNOWU


Uparcie, gorączkowo
przebiegasz wzrokiem
po fotografiach na stronach
żeby znaleźć uśmiech 
podarowany tobie wczoraj
a potem, żeby znowu go spotkać
i prawdziwie pokochać
takie to proste ale nie tak łatwe, wiadomo.
Między jawą a Bogiem
często nadzieje błądzą w polach
zwiedzione śpiewiem wiatru,
błyskiem refleksów w obłokach
i przelatujących kluczem ptaków
i w labirynt wchodzisz
pełen nadziei i strachu
mijasz Rabkę i Maków
wpatrując się w oczy
aż cię to wypatrywanie mroczy
a ktoś inny chce z tobą
w nagości kawę pić
już prawie jedną nogą
przekracza twoje drzwi
więc cierpliwie mówisz,
że może kiedyś ale nie dziś,
bo przecież nie wiesz kiedy wrócisz
a tym czasem ktoś cię wyrzucił
bo mu nie dałeś numeru telefonu rano
chociaż bardzo chciałeś dać go wieczorem,
ale dla tamtego to nie było to samo
nie dał ci dojść do słowa, sam zakończył rozmowę
i pozostał jak smuga cienia niedokończony wątek.
Gdzie tu sens? gdzie jakiś rozsądek?

[ 20.05.2022 ]






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz