ZAPOZNAWANIE Z ADAMEM
Było kiedyś i tak, że się na randki umawiałem
a były to już dawne bardzo czasy
gdy kandydata na partnera szukałem
na łamach towarzysko ogłoszeniowej prasy,
i za pomocą pocztowej korespondencji wymiany,
bo internet nie był wtedy jeszcze znany.
Na kopercie naklejany pocztowt znaczek
nabierał nagle nowych nadintencjonalnych znaczeń.
A może tylko ja dziś tak na to patrzę?
Pokutował wówczas pogląd niekoniecznie rzadki
że trudno było umówić się na spotkania i randki
bo choć zainteresowani ustalili datę,
uzgodnili godzinę i zdarzenia miejsce
to potem jednak nie przychodzili dranie na nie,
zawsze mieli potem niezwykłą wymówkę za absencję.
Dla mnie zaś o wiele większym było trudem
podtrzymać znajomość, uzyskać zgodę na drugą turę.
Magię niezwykłą , pierwszych randek emocje
gasił kolejnych dni utarty, samotny porządek
kiedy to nie miało się jeszcze apetytu na nowy początek
bo ktoś powiedział jak bardzo już nie chce.
Była też wówczas, a jest tak zdecydowanie do dziś
alternatywna randek i spotkań opcja druga,
to po prostu bezpośrednio w zorientowanych klubach
tylko bywa tam głośno, że trudno usłyszeć swą myśl,
i rozpraszaja intymość zapoznawczą
wyuzdana atrakcja serwowana za atrakcją.
Najpopularniejsze były kluby typu dyskoteka z barem,
żeby pan się mógł zapoznać z panem
bez narażania się na żenujące niezręczności,
że tamtemu drugiemu zupełnie nie o to chodzi.
Można było spotkanie spędzić przy wódce i kawie,
można było uczcić zawartą znajomość szampanem.
Powstawały te klubo - bary jak grzyby po deszczu
ale być może nikt nie miał dosyć determinacji i odwagi
aby założyć taki klub w małym prowincjonalnym Wonieściu
bo maleńkie społeczności mniej tolerancji miały
wobec wszelkich poczynań spoz znaku tęczowej flagi
i natychmiast wszystko potępiały, piętnowały.
Wkrótce coraz liczniejsze integracyjne kluby
oferowały spragnionym randkowiczom sauny i dark roomy
czyli spod chmurki przeniesione pikiety
gdzie można było żądze zaspokoić i doraźne podniety.
Pikiety to znane zasadniczo wtajemniczonym
plenerowe miejsca np. gdzieś pod mostem
ale też wystarczająco ustronne krzaczory,
gdzie się odbywały wstępne oględziny, propozycje i wybory,
pikietami były także miejskie i dworcowe szalety
gdzie się chętni obnażali prezentując często spore zalety.
Dziś się można szybko umówić przez jeden czy drugi portal,
nie trzeba trzech dni na list czekać by się osobiście spotkać
a jednak nie jast łatwiej zagościć w czyimś sercu
niekoniecznie zaraz marząc o ślubnym kobiercu.
[ 04-08.05.2022 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz