ZBYT NAIWNIE
Serdeczny uśmiech pianka z kawy mi śle,
pogoda niezdecydowana w słońcu z deszczem tu idzie,
wróble gromadnie rajcują w fioletowym bzie
ktoś mi w dwóch słowach wspomina o Ibizie
a ktoś, ode mnie dramatycznie daleko
z dużego miasta między Damaszkiem a Aleppo
o swojej żołnierskiej miłości otwarcie pisze.
Inni komentują, że to wszystko jest niemożliwe,
aż fałszywe
A ja myślę, że to może być niesprawiedliwe
tak bym chciał by wyznanie
kocham cię było prawdziwe
choć wygląda nieco naiwnie
to pragnienie
w każdym się lęgnie
z nadzieją się przęgnie
bo tak się chce szepnąć - wzajemnie, wzajemnie.
Światło świtu pierzchło gdzieś, ptactwo ucichło
w południowym słońcu śpisz a tobie zimno,
gdybym był tam , gdzie cię twe życie rzuciło
w oazie na pustyni skraju serce by mocniej zabiło
twoje i moje , ciało jedo drugie by przytuliło
pomimo, że mnie w twych snach jeszcze nigdy nie było
niebo nad tobą tym by się zawstydziło
że to taka nieskaramentalna miłość.
W przyrodzie słońce splecione z deszczem
daje jedną a czasami dwie tęcze.
[13, 22.05.2022 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz