ZANIM PORA BURZ
Znowu mówisz mi,
że już musisz iść
że ci bardzo wstyd
a właściwie - nie
bo to nie był grzech
moje łzy , twój śmiech
odejdź zatem dziś
jutro obcymi zaczniemy być
wzajemnie dla siebie
niezmiennie i bezwzględnie.
Nie mów mi, że już
trzeba rozstać się
zanim pora burz
zszarzy róż liliowych zórz.
Ale chcesz to idź,
za sobą zamknij drzwi
żal i łzy
zostaw mi,
z tym da się żyć.
Zabierz nadzieję i wspomnienia,
zabierz zegar co życzliwie tykał,
gdy coś innego zacznie mi się spełniać
niech się nowe szczęście nie potyka
o dawne sentymenty i bibeloty,
nie trzeba mi okruchów starej tęsknoty
w bieli prześcieradła nowej niecnoty.
[ 21.01.2022 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz