ZESZYTY Z NOTATKAMI
ale ja robię z niego skrupulatnie milion notatek w zeszycie,
żeby pilnie z uwagą poprzyglądać się czasem
tak obrysowanej istocie byłych zdarzeń,
by w tym gąszczu odnaleźć i określić prawidłowość,
nie wiem czy to jednak może być na przyszłość
w jakikolwiek sposób przydatnym drogowskazem
Z tych notatek bowiem nie wynika
jaki jest bezpieczny zakres podejmowanego
nowego, niby przeanalizowanego ryzyka
a jaki współczynnik błędu przecież nieplanowanego
nie wynika też choćby pobieżnie sposób gotowy
aby osiągnąć efekt celowy a nie przypadkowy
ani jak nie popełniać błędów starych przy gromadzie nowych.
Przegapionych dróg licznych rozstaje
także jest wytropić trudno niesłychanie.
Sam nie raz, nie dwa
szukając pewnych zdarzeń w mych notatkach jakichś śladów
żeby sprawdzić jaki ja do zdarzenia stosunek miałem, mam?
przeglądając tych notatek jak kilka nieostrych pamięci slajdów
zauważyłem, że nie pisałem przeważnie o tym
co w serwisach wiadomości było sensacją dnia
co dla gazet, radia , telewizji, stanowiło główny motyw.
Jaki ma zatem sens to wciągające pisanie?
Czyżby subiektywne z życia sprawozdanie?
Albo listy do mego alter ego wspierające własną pamięć?
[12.04.2020]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz