niedziela, 12 kwietnia 2020

ZESZYTY Z NOTATKAMI

ZESZYTY  Z  NOTATKAMI



Wiem, że nie tylko dla mnie lekcją jest samo życie

ale ja robię z niego skrupulatnie milion notatek w zeszycie,
żeby pilnie z uwagą poprzyglądać się czasem 
tak obrysowanej istocie byłych  zdarzeń,
by w tym  gąszczu odnaleźć i określić prawidłowość, 
nie wiem czy to jednak może być na przyszłość 
w jakikolwiek sposób przydatnym drogowskazem
Z tych notatek bowiem nie wynika
jaki jest bezpieczny zakres podejmowanego 
nowego, niby przeanalizowanego ryzyka
a jaki współczynnik błędu przecież nieplanowanego
nie wynika też choćby pobieżnie sposób gotowy
aby osiągnąć efekt celowy a nie przypadkowy
ani jak nie popełniać błędów starych przy gromadzie nowych.
Przegapionych dróg licznych rozstaje
także  jest wytropić trudno niesłychanie.
Sam  nie raz, nie dwa 
szukając pewnych zdarzeń w mych notatkach jakichś śladów
żeby sprawdzić jaki ja do zdarzenia stosunek miałem, mam?
przeglądając tych notatek jak kilka nieostrych pamięci slajdów
zauważyłem, że nie pisałem przeważnie o tym
co w serwisach wiadomości było sensacją dnia
co dla  gazet, radia , telewizji,  stanowiło główny motyw.
Jaki ma zatem sens to wciągające pisanie?
Czyżby subiektywne z życia sprawozdanie?
Albo listy do mego alter ego wspierające własną pamięć?

[12.04.2020]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz