ZAKRYJ USTA I NOS
i cię tym spojrzeniem zniechęcić lub zauroczyć
byle tylko odległości dwóch metrów nie przekroczyć
ale nie mogę śmiać się tobie otwarcie prosto w nos,
maska odbiera wyraz twarzy i zmienia głos
to nas jakoś zabawnie łączy i jednoczy
i stanowi troskę o indywidualny i zbiorowy los,
ale stajemy się bardziej anonimowi, nierozpoznawalni i obcy
jak krajobraz zobaczony i zapamiętany w jasny dzień
odtwarzany potem pośród plamy atramentu najczarniejszej nocy
Nie mogę rzec ci na uszko niczego
z repertuaru starego czy nowego
gdybś tylko tego był najbardziej złakniony, na to zachłanny
nawet o tym jak chmury światłocień wiatrem pognany
przebiegł błyskawicznie po zielonym bukowym pniu
albo jak ptak przelecial blisko obok tuż
niosąc w dziobie do budowy gniazda kilka szarych piór
przecinając skrzydła cieniem smugę promienia słonecznego
ani nic równie przejmującego i uroczego.
I nic tak frapującego jak kto komu powiedział,
że nic nie będzie z tego
a kto się u kogo na plotkach przy kawie zbyt długo zasiedział.
Zakryj usta i nos
bez twarzy rysopis swój noś
bez twarzy ja, bez twarzy ty
taki na od dziś do odwołania styl
zakrywamy usta i nos
ale czy dzięki temu nie spadnie nam z głowy włos?
opinie są bądź co bądź jak zwykle podzielone
a jedno co pewne - mandaty słone i nieuniknione
i w Krakowie nocą oświetlenie ulic wyłączone
jak marzenia czyjeś nie do końca spełnione.
[16.04.2020]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz