ZAWSZE WSZYSTKO POD KONTROLĄ
[ Witkowi ]
Szukasz znów jakiegoś konkretnego, jednak nieuchwytnego
a niezwykle niezbędnego kontekstu , choćby otarcia się o sedno
bo czujesz, że sens życia wyparował i gdzieś daleko w kosmosie zgasł
trudno w to uwierzyć codziennie wieczorem patrząc w niebo
ciągle i nieustannie pełne niebieskich ciał, janych gwiazd
Mlecznej Drogi czarnych dziur i pyłu księżycowego
ten blask piękny zachwycający przecież także dziś
ale już nie pokazuje drogi, którą warto dalej iść
nie podpowiada wierszy ani nie doradza jak mądrze żyć
nie dostrzegasz, że dogania cię niedola za niedolą
może tak masz na życzenie własne
okoliczności w tej kwestii nie są do końca jasne
ostrzeżenia takie czy inne wrażenia na tobie nie robią
a ty z niewinną, niezakłopotaną wcale miną
stanowczo jak kłamca z licencją i rutyną
oświadczasz spokojnie, że zawsze wszystko masz pod kontrolą
i tylko nie wiesz jak mnie te słowa bez pokrycia wyjątkowo bolą
na szczęście bierzesz znów swój nieokiełznany dziki los
w swoją nadmiernie co zręcznie ukrywasz, drżącą dłoń
z popiołów co na dnie w którym tkwisz
postanowiłeś powstać i znowu być kimś
poszukać nowych skrzydeł się wybierasz
gdzie przez jakiś czas świat ci będzie wmawiać że jsteś nikim
łzę przegryziesz tym przekleństwem nieraz
ale wierzę że się w sobie i dla siebie skutecznie pozbierasz
wysiłkiem być może nadludzko wielkim
zaczynasz bieg na orientację ale bez mapy i kompasu
ale mam nadzieję, że z punktem docelowym wyraźnym
i że się wesprzesz doświadczeniem marynarskim
w odnajdywaniu właściwej dla siebie trasy
jestem z tobą, pamiętaj, zrób użytek dobry z tego czasu.
[ 15/16.01.2020 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz