czwartek, 26 grudnia 2019

ZAPOMNIAŁA JEMIOŁA KTO SIĘ POD NIĄ CAŁOWAŁ

ZAPOMNIAŁA JEMIOŁA  KTO SIĘ POD NIĄ CAŁOWAŁ



Chyba tylko jeden raz były takie zimowe  święta

że cię skromne moje domowe pokoje i progi
z radością i wzruszeniem gościły, pamiętasz?
Czym dom bogaty , czym ubogi
pragnął stać się  domem twoim
choć się ani specjalnie krygował ani stroił
bardzo liczył na to że swą prostotą
i oczywistością swojej zwyczajności
przytuli , przygarnie
jak ramionami ciepłej bliskości
na ziemi pokój i chwała na wysokości
że rozkocha cię w sobie bezgranicznie i na zawsze
czarną kawą a po niej śniadaniem.
Zawsze cię rozczulał mój wewnętrzny spokój
i życiowy minimalizm
szeroko i rzeczowo objaśniasz i tłumaczysz
że ci tego potrzeba choćby raz w roku
i tak miło, że masz to przy moim boku
Bóg się rodzi
maleńka miłość odważnie przychodzi
a szampan się chłodzi,
promienista łaska
bezbrzeżnie bezpańska
za pysk zbłąkane nadzieje
wodzi na ustawiczne pokuszenie
ogień krzepnie moc truchleje
Święta Matka chociaż płacze to się śmieje.
Podczas spaceru pod nogami skrzypi śnieg
do okoła skrzy się w słońcu jego biel
i las cały rozbrzmiewa radosnym dzieci śmiechem
co w naszych sercach i oczach odbija się refleksem i  echem
Dziś kiedy przy świątecznym stole
chleb bielusieńki na wieczerzę kroję
w kręgu ciepłego światła lampy stoję
że to są  pierwsze bez ciebie święta
już się tego absolutnie nie boję
jemioła zielona już ciebie  nie pamięta
ani naszej pod nią skrępowanej namiętnej czułości,
nawet wyślę tobie i nowej twej miłości
świąteczną serdeczną dedykację
cokolwiek robisz napewno masz rację
więc niech się spełnią twe marzenia nowe
i życzenia wasze wzajemne opłatkowe.
Podczas spaceru nie ma śniegu
i nie słychać niczyjego śmiechu
odzywają się wiatr i ptaki w lesie
które starciły orientację czy to wiosna czy jesień.

[ 25-26.12.2019]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz