poniedziałek, 14 kwietnia 2025

Punkt skupu róż

 Punkt skupu róż 


Punkt skupu róż 
może to absurd, lecz cóż
taki szyld uwagę mą przykuł 
jak antykwariat przy ulicy zbiegu 
gdzie zdobyłem poszukiwany tytuł,
na wielką radość w małym człowieku
w niewielkim bez nazwy miasteczku.

Punkt skupu róż 
teraz akurat bez róż,
nie wiem : jeszcze, czy już?
a bez róż nie ma wróżb
i w kocha szanuje ani rusz 
i do gwiazd żadna droga nie wiedzie
bo jest uparta i musi przez kolce i ciernie.

A on, wielki bohater książek 
wśród bibelotów i wstążek
rozstawia wazony, karafki, stągwie 
nalewa doń wodę,
pachnącą studni chłodem 
na którą spada cień wieczorem
i echo przysiada z zamyślonym czołem.

I  jak zwykły przypadkowy przechodzień
tak go wlaśnie  zastaję gdy wchodzę
z nadzieją, że ciekawą historię
i jakiegoś dalszego ciągu się dowiem
gdy Mały Książę zabawnie poważnie opowie
a choć już dawno motywy wszystkie ograł
może wyniknie z tej opowieści ciekawy morał.

Róż skupu punkt
ani skansen ani klub
raczej ekskluzywny butik
ktoś coś sprzeda albo kupi
i może trochę komis
gdzie coś unikalnego można zdobyć 
czasem, by swej próżności ego przystroić,

Punkt skupu róż
zagląda tam czasem anioł stróż
by zgubić niepewność swych dusz 
A Mały Książę 
zadumany może troszkę 
jakby rozumiał moją troskę
że o co w tym chodzi dośnić nie zdążę.

[ 08-14.04.2025 ]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz