Dom bezsenności
Kiedy zasnąć nie mogę
nieczułym wzrokiem
stojąc za oknem
spowitym mrokiem
odprowadzam trwogę
stawiającą za nogą nogę
z nadzieją że wybiera się w daleką drogę
i na sen czekam
słuchając jak pies szczeka
na księżyc, na wiatr , na człowieka.
Kiedy zasnąć nie mogę
czekanie na sen staje się żywiołem
którego nie ogarniam żadnym sposobem
chociaż konieczność snu
wjeżdża w moją świadomość czołgiem
i ten wiatru za oknem szum
i liści po ulicy wleczonych szelest
i chmury rozmowy z drzewem
niesione księzyca tchnieniem
gdzieś poza horyzont
to jest mojej bezsenności dom.
[ 02.04.2025 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz