Żegnamy i witamy
No tak, to dziś ten moment
to już przesądzone,
odejdzie rok stary,
sypiąc sól na rany,
by bolało, byśmy pamiętali,
by miał co leczyć nadchodzący czas
jeszcze ten jeden choć nie ostatni raz
który zaraz będziemy witali,
w kwatery własnej białej sali
czy wielcy jesteśmy czy bardzo mali.
Tak nastanie rok nowy,
błyszczący i kolorowy,
jak egzotyczny motyl,
którego nie da się złowić
w sieć zdarzeń niezwykłych,
której utkanej oczy
mają kolor spraw potocznych,
w nich upadki całkiem nowe
i nie przetrenowanie wzloty,
na wszystko szanse chociaż płoche
za to bardzo ładnie opakowane,
co kto dostanie to trochę przypadek
bo nie są podpisane,
obowiązuje więc losowanie,
będą życzenia, szumne bonmoty,
toasty szampanem spełnione,
w blaskach sztucznych ogni,
które niebo rozświetlą, rozkołyszą
kanonadą wybuchów zagłuszone
błyszczące spojrzenia w oczy,
krzepkie uściski dłoni
nim zjawi się przedświt ze słodką ciszą
nim się rozwiną nadziei kwiaty zmęczone
nim się goście tego balu rozejdą
każdy w swoją bezpieczną stronę
nim się mniej lub bardziej słuszne decyzje podejmą.
[ 31.12.2023 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz