W Niestumilowym Lesie Prawd
Dlaczego nie chce mnie
ktoś kto kradnie mi sen
zuchwale jak z powietrza tlen
że oddechu złapać nie potrafię
zostawia w pamięci ślad jak fotografię
lecz się nie bawi w Ariadnę
w labiryncie życia go nie odnajdę
a jeżeli nawet znajdę daleko czy blisko
to on nie chce mnie i to znaczy wszystko.
A może to ja włażę mu w jego sny
a on by chciał innego kogoś widzieć w nich?
Często zaś przeogromnie pragnie mnie ten,
którego nie chcę ja
bo wciąż ten sam schemat
rozpisany na krótki czas
gdzie pod pozorem uczucia wielki blef
którego nie chcę ja, bo nie.
I już.
Bez zbędnych wyjaśnień słów.
A może tam gdzie podejrzewam podstęp
prawdziwemu uczuciu zamykam dostęp?
Chciałbym wyłuskać jakiś okruch prawdy
spod prawdy która pcha się zbyt nachalnie
i objawia się nazbyt oczywiście a banalnie
i oczywistością swą głębszy sens kradnie
po jej powierzchni ślizgami tracę to łapię równowagę
i nie wiem czy żyję w myśl tej prawdzie
czy w jej świetle sam sobie kłamię
ale cała rzecz w tym
że kluczem jestem sam a tu trzeba
właściwy zamek jak tryb
otworzyć i wejść w przedsionek nieba.
[ 26-10-2023r. ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz