To treno
Świt jeszcze nam nie zbudził dnia,
z nocą pasaż gra
na cztery wiatry, milon gwiazd,
księżyca srebrny blask...
z czułością patrzę na twój sen
i tak to wzrusza mnie
gdzieś obok świat gra w dobro - zło
nas nie dotyczy to.
Nocne wyznania naszych dusz,
pojedynek ust,
splątanych ciał namiętny szał
to właśnie czas nam dał.
Pali żarem tak jak drewno
kominkowych szczap
rozkosz po samo dno
i aż po świata dach
Pali strachem wiem na pewno
popiół przeczuć złych
że powiesz muszę iść
gdy dzień nam zbudzi świt.
I nim to się całkiem stanie
zrobię ci śniadanie
i kawę też dostaniesz
nim odejść będziesz chciał
Jeden gest cię nie przekona
lecz nie chcesz wziąć w ramiona
bo nowa woła cię przygoda
już tak mi ciebie brak.
Pali żarem łza co toczy
po policzku sól
bo już nie łączy nas
nawet rozstania ból.
[ 11-14.10.2023 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz