czwartek, 5 października 2023

Sen ze złotej plaży

Sen ze złotej plaży 



Złota plaża
sen który się powtarza
ktoś kto się nie zdarza
w nim się pojawia
w stroju Adama
pozdrawia
intencje wyjawia
a ja tu sam
jak pustelnik albo klaun
nie licząc mewy śmieszki 
w kostiumie wiatru koleżki
ja znam hasło a on odzew 
z oddali nam wtóruje falujące zboże
Przemawiamy
warg swoich dotykając wargami
z Pieśni nad pieśniami
wersami
on tak zacnie ramionami
zagarnia,oplata, przytula 
do futra
i całuje język wsuwając w usta
ostrożnie
potem mocniej
zachłannie
jakby na zapas przynajmniej
niedosytem coraz bardziej pragnie
oczy mruży lecz nie zamyka
Dłonią uda zmysłowo dotyka
drugą czule błądzi
gdzie słońce nie dochodzi 
swego węża z moim spotyka
żołądź do żołądzi przytyka
cień naszej rozkoszy
na piasek się położył
naszych ciał splecionych arabeskę odtworzył.
Jak przypływ i odpływ jest we mnie
ciepłym promieniem
nim mnie obficie zaleje strumieniem
umieram zdwojonym uniesieniem
jeszcze ust swoich pożarem gasi moich warg pożar
lekko kołysze nas w rytm westchnień morza.
Ale w życiu raczej się nie spotkamy
choć byśmy mieli takie plany
bo ja przynoszę pecha
a kto by tego chciał dla takiego jak ty człowieka.


[ 03-05.10.2023 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz