Nie ukrywam, że trochę kocham cię
Wybacz proszę to wyznanie być może nie w porę,
wybacz proszę to wyznanie być może nie na miejscu,
ale tak mi nagle czymś dobrym zaistniałeś w sercu,
ale tak mi nagle mocno zaszumiało tobą w głowie,
straciłem na chwilę biegłość w unikach i trochę się boję
co wyjdzie z tego wróżenia na dwoje,
więc jeśli chcesz , obróć to w żart
uznaj za błąd źle potasowanych kart.
Kocham się w tobie cicho, bez rozgłosu
choć, kto wie, może to najlepszy sposób
by się nie stać rozczarowania łzą w twoim oku
by się nie wplątać w żale o brak przychylności losu.
Kocham się w tobie , żeby nie zapomnieć,
że miłość to w sercu i duszy wieczny płomień
by go nieco podsycić wśród pozornego chłodu,
bo przecież to krzywdy nie czyni nam obu.
Kocham się w tobie od święta i na co dzień
może jak ledwo znany przechodzień
niekiedy się tobie uklonię , z uśmiechem pozdrowię
czasem damy się ponieść dłuższej rozmowie.
Kocham się w tobie jak w polnych kwiatach
i jak w przejmujących chopinowskich walcach,
bez powiadamiania o tym całego świata,
a nie wiem czy dotyk twój lubię, smak ust, ciała zapach.
Kocham się w tobie spontanicznie , lirycznie
a myślałem, że jestem skazany na prohibicję
uczuć wszelkich i namiętności porywów
i jestem jak nagle wyrwany z niebytu.
Kocham się w tobie jak w poziomek zapachu i czereśni,
i jak w stokrotce co się kąpie w porannej rosie,
i jak w zachodu słońca purpurze i wrzosie
z nutką może żalu, że nie kochałem wcześniej.
Tak mi nagle mocno zaszumiało tobą w głowie
tak mi nagle zajaśnialo tobą w oczach
żywy płomień zatańczył na duszy spodzie
jakby wpadła do niej cząsteczka słońca.
[ 19.06./ 20.07. 2023 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz