Okruch jesieni w wypchanej latem kieszeni.
Za ignoratna zaiste ktoś mnie weźmie niewątpliwie,
bo ja nigdy nie słyszałem, nie wiedziałem o takim filmie,
a jedynie przed laty urzekła urocza poniekąd pieśń
o nieznanej mi drodze do jakiegoś obcego Mandalej.
A ty się mój drogi z tego serdecznie śmiało śmiej,
bo już w kolczastych łupinach pęcznieją kasztany,
bo już dojrzałe gromadą lub pojedynczo spadają
ledwo przedtchnieniem powiewu muśnięte żołędzie
a to znak, że rychło zamaszystym gestem jesień zdobędzie
przechodnie berło, koronę i świata niezbyt wygodny tron
wyruszą ptaki do swoich odległych bezpieczniejszych stron
a niektóre przybędą jak na skinienie i znajdą tu swój dom.
[ 25-27.08.2022 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz