Idę dokąd chcę
Idę pod wiatr, tak mnie coś gna,
idę przez deszcz by znaleźć ślad,
idę gdzie mgła rozwiesza włos
i gdzie mi los przybliża dom.
Bo takie właśnie życie jest,
wciąż ma wędrówki wiecznej smak,
jakby poemat, nieznana pieśń bez słów
jak pocałunek zórz
przekazywany z ust do ust.
Bo taki właśnie życia sens
nierozpoznany aż po kres
jakby poemat, jak stara pieśń bez słów
jak echo dawnych burz
za horyzontem drżących snów.
Gdy cichnie już poranka gwar
nie myślę co los może dać
zamykam drzwi do spraw sprzed lat
i będę znów w zielone grać.
Idę gdzie chcę, choć dobrze wiem
że los gdy chce nie bywa tłem
Idę by brać dobro i zło
i żeby dać pomocną dłoń
[ 08.08.2022 trochę w tym ballady greckiej Kaimos ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz