Niezależnie czy ...
Niezależnie czy świeci słońce , czy pada deszcz
i która pora roku lub jej niepowtarzalna część,
niezależnie jak bardzo mi się nie chce chcieć
i kombinuję jak się bezpiecznie ustawić do
tego co wciąż tyle jeszcze muszę
wybierając większe dobro okupione przez mniejsze zło
nastrajam do tego świadomość, rozum oraz duszę,
codziennie pijąc kawkę zastanawiam się
co przniesie , jaki będzie ten jeszcze z mym udziałem dzień,
jakie skutki tego co wczoraj było przyczyną
objawią się dziś, niespodziewanie wypłyną?
I czy dam sobie radę,
czy wywieszę białą flagę
czy zagram w nowe zielone,
czy mi ktoś nagle odgwiżdże - spalone!?
Czy me życie się mojej osoby wstydzi
w krzywym zwierciadle drogi moje widzi
i zamiast trochę kochać bezlitośnie szydzi?
Aż się boję postawić tezę, że może nienawidzi....
[ 09. 08. 2022 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz