sobota, 2 stycznia 2021

ZNÓW POMYŁKA

ZNÓW POMYŁKA



Miłość miała być lecz nie przyszła
bo ktoś na nią nakrzyczał,
że nie była jak sen,
zatroskana , zraniona odeszła za czasu krąg
aby wrócić kiedyś znów.
Północ, już nie trzeba się śpieszyć
mgłami weszła na księżyc,
który traci swą twarz.
Wciąż pamiętam pierwszy dzień i pierwszą noc,
kolor oczu , szepty ust,
w blasku wspomnień złudzeń moc
i zwątpień nieporadność
pierwszych spotkań jak skowronka radość,
słowika pieśni w nocy.
Znowu w przestrzeń dnia i jasności
tak nie chciało się wchodzić 
nocą bez ciebie śnić.
W przyszłość z tobą uwierzyć nie było mi łatwo też
tylko to co dziś miało sens.
Kiedy pytasz mnie o przyszłość
nie wiem co odpowiedzieć
pomiędzy nami coś się złego stało
fałszywie coś zabrzmiało.
Potem spacer z tobą po mieście
twego ciepła chcę jeszcze
nim nie będziesz mnie chciał
i zrozumiem, że ty dawno masz inny plan
znów pomyłka, szkoda słów.

[ 02.01.2021 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz