wtorek, 4 lutego 2020

ZOBACZYŁ ŻE TO DOBRE BYŁO...

ZOBACZYŁ, ŻE TO DOBRE BYŁO...



Chociaż mnie przy tym nie było

śmiało przypuszczam, że to tak się odbyło
bez planów  i wytycznych,
bez założeń ogólnych i analitycznych
bez rozważania niuansów błędów statystycznych,
bez instrukcji i schematów,
bez dywagacji i referatów,
bez do przyjaciela telefonów
bez ratunkowgo koła
bez marketingu
bez sponsoringu
bez dowodów, bez tez
bez strategii i bez planu be
wizji, koncepcji zarysu choćby - to też bez
grunt że się komuś zdało, że tak chce
ktoś się bezkarnie dorwał
do największego do popisu pola
jakby w rozpędzie i natłoku
dużych zachcianek i jeszcze większych kaprysów
nienazwanych, nieposkromionych apetytów
w rozgorączkowanej fanaberii pomroku
a nikt nie patrzył na to choćby z boku
i palcem nie pogroził, 
nie wstawił do kąta poklęczeć na grochu
choć "artysta" jakby sam się o to prosił
widocznie wóczas jeszcze go nie wykryto
bo się dobrze ukrywał
pod przezwiskiem anonima
a na anonima rady ni ma
świata istnienie nieodwracalnie wydobyto
z chaosu międzygalaktycznych odmętów
na zasadzie prób i błędów
osadzono w ramach przestrzeni, czasów i realiów
licząc na choćby kilka  szczęśliwych trafów
a nie było do kogo zawołać : "litości", albo "ratuj"
i brody nie było aby sobie w brodę napluć
w razie gdyby to co wyszło jak wyszło
( i nie chodzi o to, że jak z worka szydło )
autorowi się wydało
czegoś jakby za dużo a czegoś za mało
a już wówczas tak się jakoś nagle okazało
że pewnych posunięć cofnąć się nie da
więc on wybrał ucieczkę na przełaj
przez nieoznaczone gwiazdy i nieba
i tak wygląda ta odwieczna nasza scheda
darmoś dostał to drogo odsprzedaj
i się ukryj lub uciekaj, zwiewaj
głupi się nie domyśli, nie dopatrzy
mądry uzna, że tak ma być
zanim fiasko tego porządku ogłoszą i wieczny capstrzyk
będziemy musieli jakoś z tym żyć.

[04.02.2020]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz