sobota, 13 grudnia 2025

Gdzieś

 Gdzieś 



gdzieś wśród rozlicznych wspomnień 
się moje myśli o tobie
rozbiegły jak kroczki guwernantki
z mniej lub bardziej upojnej randki
wracającej , gdy pogasły już neony kolorowe
a blady świt przemywał w Wiśle oczy zmęczone 
lub wśród nadbałtyckich buków
gdzie się zatrzymały słowa nie do druku
czułe intymne z tylko naszych słowników 
niczym nitki spoźnionego babiego lata
zaplątane w milczenie białych kruków
co na czystą kpinę okoliczności losu zakrawa
czy wśród krakowskiego rynku pełnego mgieł 
gdzie się Stańczyk przechadzał okpiwajac swój cień 
gdzie jak różaniec rozsypał się biały wiersz
którego niektóre słowa pochwyciły gołebie
i zabrały gdzieś w siódme niebo do siebie
szukam portretu twojego wdzięcznego
rysunku 
by go mieć na pociechę w chwili frasunku
zapomniawszy że go mam pośród kilku zdjęć 
wystarczy zajrzeć do starego albumu 
więc są na wspomnień horyzoncie
zakotwiczone jak ratunkowe łodzie 


[ 07-10. 12.2025 ]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz