I nie tym razem
Ostatni zakręt drogi do ciebie
autobusowy przystanek pod drzewem
i miało być marzeń spełnienie
na ich wysokim, łagodnym szczycie
ale swej prozy trzy grosze wtrąciło życie
niwecząc zaplanowany bieg zdarzeń
jak najlepszy od niespełnień ekspert
który ironicznie woła że będzie lepiej
następnym razem niekoniecznie jutro
więc upije się na wesoło nie na smutno.
Jeszcze przytrafiła się nam niepogoda
i rozbolała ciebie niemiłosiernie głowa
nie w porę odczytana krótka wiadomość tekstowa
nieodwołalna na dziś twoja odmowa.
A tak chciałem osobiście powiedzieć ci cześć
trochę swego słońca w twe życie wnieść
uścisnąć twoja dłoń w powitania geście
spotkać się na kawę gdzieś na mieście.
I tak się oto bez huku zamknęły drzwi
przez które podglądały moje sny
ciekawe jak w ich spełnieniu wyglądasz ty
i czy mamy szansę spędzić razem resztę dni.
[ 13.09.2025 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz