ZNIKASZ W TLE
Gdy giniesz gdzieś w tle
to wiem,
że ja pustki tej nie chcę
która jest
jak obraz bez barw
i mapa bez nazw
bez pointy żart.
Tak mało był wart
nasz świat
pełen zalet i wad
marzeń i snów
zapewnień i zmian
jak zdrad
radości i łez
ciągłych powitań, pożegnań
tak jakby ktoś
przekupił nasz los
by nas głaskał pod włos.
A ty nie chciałeś tak żyć,
by się z myślami wciąż bić
zbyt krętą drogą iść
konfrontować co dnia
co ci z marzeń dał świat
a co po stronie strat
zaliczył na bis.
Znów odnajdziesz swą myśl
za zakrętem złych chwil,
złapiesz się swych chmur,
nie zawołasz mnie, wiem
inny niesie cię zew
burzy się znów krew.
I oto już wiesz
co chcesz,
którą ruszysz znów drogą
pomysłów masz sto
nimi wiążesz swój los
w świata mego odchodzisz tło.
[ 27.02,14.03.2022 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz