ZASKOCZONA WRONA
Spotkała mnie na spacerze nastroszona wrona
dreptała spokojnie, dostojnie jak królowa
kątem oka mą obecność próbowała kontrolować
obróciwszy się zaś , jej spojrzenie mówiło mi, że z tej strony parząc,
może spróbuje moje niestosowne natręctwo ignorować.
Chciałem zrobić jej zdjęcie,
z ukrycia sfotografować
by potem znajomym zaimponować,
ona musiała się w mych zamiarach zorientować
a nie zamierzała pozować,
podfrunęła na gałąź drzewa opodal
zdumiona, rozżalona, obrażona
tylko zadrżała gałąź listowiem zielona
i szara przedburzowo-deszczowa
przestrzeń cała dookoła,
zaszumiał wiatr w drzew koronach.
Ona nawet nie zakrakała.
Zawiedziona czymś z gałęzi się zerwała
i odleciała.
Ot i taka spacerowa, poranna historia cała.
[ 21.05.2021 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz