Przez okno w suficie
Przez niewielkie okno w suficie
podglądam nieba sekretne życie,
ale zaś co to za sekret że słońce świeci?
że ptak właśnie po tym skrawku przeleci?
że wiatr zgrabne pląsy wdzięcznie zakręci?
Dopiero na tajemnicy jakiejś ślad
trafiam gdy w ten okna mały kadr
wpadnie zagadkowy obłoku kształt
czy coś wróży ? czy coś przypomina ?
żeby to pojąć zbyt krótko trwa darowana chwila.
Albo nocą gdy sekret skrzy się gwiazdy cyrkonią
gdy się szepty morskich fal
z szelestem traw splotą
na dalekim brzegu latarnie się zapalają
by otuchy dodawać tym co się mroku boją.
Lecz jak długo bym się w gwiazdy nie patrzył
albo w te obłoki co kształt szybko zmieniają
o rozwiązanie żadnej z tych tajemnic bym nie zahaczył
najszerszym wachlarzem zielonych pojęć wszelkich
i za tę oczywistość chętnie wznoszę wina kielich.
[ 16.08.2025 ]1
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz