piątek, 4 lipca 2025

Lipcowy poranek

 Lipcowy poranek 



Lipcowy poranek
gorącem całuje 
jak przebudzony kochanek
i ciąg dalszy obiecuje
tych czułości co dał na zadatek
a potem odchodzi 
jakby przeczuł
że nadejść musi wieczór
tylko czeka aż zacznie słońce zachodzić
i w akacjach włosy plącze 
z wiatrem w namiętnym pląsie 
z obłokami w dal gdzieś popłynie
i przeminie, przeminie
jak wczorajsze tremolo na pianinie
nastrojowo zagrane na uczuć strunach
żeby świtem wrócić
w założonych nie do pary butach
by cię serdecznie znowu obudzić.


[ 02-04.07.2025 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz