Z WDZIĘCZNOŚCI
Egejskiego morza fal łagodne kołysanie, cokolwiek się stanie,
Wpada chabrowe niebo w lazurową toń
Chcę osiągnąć przeznaczony cel i by podróży jeszcze nie nastąpił kres.
Harfom wiatrów nie brakuje tchu
Aby pieśni grać pod myśli wtór.
Rwać bym chciał podwodne kwiat najpiękniejszych snów, lecz czy ma to sens?
I odnaleźć w morzu namiętności
Smak prawdziwy każdej darowanej chwili i nadziei pomocną dłoń
Trzymając się ufnie skrawka swoich chmur,
Okazywać zawsze za otrzymane dobro choć trochę wdzięczności.
[ 17.04.2021 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz