sobota, 27 lipca 2019

ZNAM DZIEWCZYNĘ, KTÓRA

ZNAM DZIEWCZYNĘ, KTÓRA




To nie jest miłości wina,ani przecież  niczyja

że dziewczynę nad życie pokocha dziewczyna.

Znam dziewczynę, która swego czasu wyszła za mąż
boska ona, piękny on i po uszy w sobie zakochani wciąż
i ponieważ w związku tym  gościło szlachetne szczęście 
więc się wkrótce pojawiły dzieciaczki w ich świecie.
Ale jak to w życiu przewrotnie czasem bywa
nie wiadomo czemu po latach ta para szczęśliwa
stwierdziła , że trudno ale dalej wspólnie żyć nie sposób,
a  na koniec końców sąd orzekł i przypieczętował rozwód.
Dla obojga tych ludzi trauma to była niemała
on się rzucił w wir zagranicznej kariery zawodowej
ona w czas jakiś potem miłą koleżankę poznała
i odkryła smak miłości całkiem innej, nowej.
Dzieci  rosły zdrowo ptasiego im nie brakowało mleka
miały wszak  tatę, który przecież kochał je, choć z daleka,
i o wszytko w dwójnasób mama i ta druga- dla nich : ciotka -się starały
jak umiały , żeby swój dom wciąż  szczęśliwy i bezpieczny  miały.
I w ten prozaiczny raczej sposób zwyczajne  życie 
wyprzedziło normy prawne , obyczaje święte  i tradycje.
Czy zarzuci im ktoś, że to było złe i nieprzyzwoite?
Chłopcy dawno poszli każdy w swą życiową stronę,
jeden miętę do chłopaków czuje, drugi ma wspaniałą żonę.
Zatem nie ma to większego znaczenia
jakie się wybiera miłosne marzenia do spełnienia,
ani jakiego koloru jest na szczęście życiowe nadzieja
Bo czy żyje się we dwoje, we dwóch , we dwie a może we troje,
najważniejsze tylko aby jednak jak najlepiej każdy robił swoje.

Jest też miłość piękna taka,
że chłopak najmocniej pokocha chłopaka.

[27.07.2019]




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz