niedziela, 21 lipca 2019

ZDARZYŁ SIĘ W GDYNI DEBIUT ELENI

ZDARZYŁ SIĘ W GDYNI DEBIUT ELENI

Dzień dwudziestego lipca 1975 roku
to data, która wyłania się z pozornego mroku
gdyż zawsze pięknym blaskiem jaśnieje
na wspomnień najpiękniejszch niebie.
Wspominam nie na podstawie notatki w kartce z kalendarza
ale tak to sobie na podstawie pewnych przesłanek wyobrażam.
Gdynia, tam Dom Marynarza
gdzie się ta zasadniacza sprawa wydarzy, 
niedaleko bulwar, a za nim przestrzeń białej plaży,
słoneczne złoto kołysane na łagodnych falach
z wiatrem od morza wpada  gawędziarzowi  do kałamarza
i złotem ten dzień się do kalendarza
wprowadza by przypominać o sobie każdego lata.
Oto już są zespołu muzycy, tancerze , soliści
wszyscy piękni, młodzi, spontaniczni i uroczyści
i każde z nich bez wyjątku to muzykalności geniusz
bo ich talenty namaścił  syn Apollina - z Tracji  Orfeusz,
a imienia użyczył boski ogień dający wszystkim Prometheus.
Każdy w zespole gra, tańczy lub śpiewa
z każdym więc próbę przeprowadzić trzeba
zatem wszyscy instrumenty stroją, a pierwszy solista
Kostas : kompozytor i poeta, wirtuoz buzukista
schodzi ze sceny w kulisę z jednym słowem: nerwówka
ale nikt nie wie dlaczego, gdyż perfekcyjnie wyszła jemu 
każda natchnieniem wymuskana i percyzyjną strun
czułością dotyku solówka.
Próbują następnie fenomenalnie przygotowani Kalliopi, Akis i Janis
żeby bezbłędnie ze sceny wybrzmiał każdy w nutach zapis.
Potem Ewripides i Grigoris
jeden na perkusji a drugi wokalny daje popis
Świetnie wszystko do pewnego momentu przebiega
lecz nagle w istotnym momencie odsłuch zanika
to jest sprawa do ogarnięcia łatwa dla Fotisa - akustyka
więc każdy w jego poszukiwaniu nerwowo biega,
a tym czasem akustyk zamiast przebiegu próby pilnować
udał się do garderoby- z tą która mu w serducho wpadła- poflirtować
Eleni - wybranka serca Fotisa będzie dziś tu debiutować,
trzeba więc dziewczynę z Bielawy wesprzeć, otuchy dodać,
i choć to każdy rozumie, że serce nie sługa,
Kostas brata serdecznie po grecku ruga, 
okiem przy tym życzliwie go niego mruga
chwila do początku koncertu bowiem  pozostała niedługa,
niech odłoży swe amory i tego odsłuchu poszuka
niech się sprawnie idealnie potoczy i dziś estradowa sztuka..
Bo tym czasem już od Świętojańskiej, aleją Czołgistów
przybywają dziś liczne grupy szczęśliwców
wakacyjnych gości Trójmiasta oraz tubylców
aby za sprawą czcigodnych artystów
gdy się kurtyny rozsuną brzegi i sceniczny kurz wzleci
otrzymać muzyczną pocztówkę z Grecji
wyczarowaną z partytur opodal Bałtyku.
Zaraz więc  przyjdą z zespołu koleżanki
i jeszcze pomogą przy makijażu debiutantki
i ułożą fachowo jak należy sukienki falbanki
Eleni w programie wystąpi z gitarą
i z nastrojową grecką balladą
wykonanie poruszy publiczność całą
i wszyscy będą wiwatowac i wołać :bis! brawo! brawo !! brawo!!! 
Eleni więc  jeszcze jedną  piosenkę zaśpiewa grecką
w ulubionej Kostasa tonacji  fis moll
czym przypieczętuje swe pierwsze estradowe zwycięstwo.


[21.07.2019 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz