ZA CHWILĘ BĘDZIE JESIEŃ
tak po lesie z pieskiem łażę,
to romyślam, to zaś marzę,
romantycznie nastrojowo liściami
pod butami
poszeleszczę
i tym leśną ciszę popieszczę
jeszcze słońce mój cień
z drzewa cieniem krzyżuje,
dzięcioł puka w pień,
a kukułka coś nieśmiało obiecuje,
tylko uważam, żeby przy tym wietrze
nie oberwać w głowę spadającą szyszką lub żołędziem.
[20.09.2019]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz